Lyrics Racecar (feat. Majkel_LSDP & Klein Beats) - Smakz
Znowu
chciałem
żyć
no
i
kurwa
zapomniałem
Dwie
butelki
leżą
na
dnie,
chyba
się
zakochałem
Widzę
Cie
jak
patrzysz
na
mnie
ale
ja
się
nie
gapie
Musiałbym
być
bardzo
głupi,
jakby
latać
na
dywanie
Znowu
chciałem
żyć
no
i
kurwa
zapomniałem
Dwie
butelki
leżą
na
dnie,
chyba
się
zakochałem
Widzę
Cie
jak
patrzysz
na
mnie
ale
ja
się
nie
gapie
Musiałbym
być
bardzo
głupi,
jakby
latać
na
dywanie
Chciałem
mieć
Race
Car
M3,
M6,
GTR,
S
Class
Trafiła
się
wersja
lepsza
Tak
szybka
jak
Tesla
Czarna
szyba
to
przedsmak
Tego
czego
możesz
nie
pamiętać
Niezła
szprycha
i
felga
Zamiatam
bo
pętla
Chciałem
mieć
Race
Car
M3,
M6,
GTR,
S
Class
Trafiła
się
wersja
lepsza
Tak
szybka
jak
Tesla
Czarna
szyba
to
przedsmak
Tego
czego
możesz
nie
pamiętać
Niezła
szprycha
i
felga
Zamiatam
bo
pętla
Wpadamy
po
sos
Otwierasz
chatę
Nie
dziwi
nas
to
Nie
boli
mnie
to
Co
sobie
myślisz
Jak
wracasz
na
dom
Te
twoje
ziomy
tu
były
A
moje
tu
są
To
samo
dno
Jak
chodzi
o
prace
To
za
pare
lat
nie
wrócę
na
squot
I
nawet
jak
ziomy
tam
będą
Nie
zejdę
niżej,
zabiorę
ich
bo
To
samo
dno
Jak
jeden
tu
zrobi
pieniądze
To
odda
drugiemu
żeby
by
było
ok
Nie
widzisz
innych
jak
patrzysz
na
siebie
Jak
patrzysz
przed
szereg
to
wychodzi
złość
Fura
jest
czarna
to
wsiadam
Jak
fura
jest
szybka
to
spadam
Ty
nic
nie
rozumiesz
jak
wariat
Znaki
na
blokach
to
prawda
Nie
liczy
się
luis
i
prada
Liczy
się
pomoc
dla
brata
Wpadamy
po
sos
i
znowu
jest
szok
To
strzelam
do
Ciebie
jak
z
gnata
Przy
sobie
zawsze
mam
rewolwery
Granta
Znowu
chciałem
żyć
no
i
kurwa
zapomniałem
Dwie
butelki
leżą
na
dnie,
chyba
się
zakochałem
Widzę
Cie
jak
patrzysz
na
mnie
ale
ja
się
nie
gapie
Musiałbym
być
bardzo
głupi,
jakby
latać
na
dywanie
Chciałem
mieć
Race
Car
M3,
M6,
GTR,
S
Class
Trafiła
się
wersja
lepsza
Tak
szybka
jak
Tesla
Czarna
szyba
to
przedsmak
Tego
czego
możesz
nie
pamiętać
Niezła
szprycha
i
felga
Zamiatam
bo
pętla
Chciałem
mieć
Race
Car
M3,
M6,
GTR,
S
Class
Trafiła
się
wersja
lepsza
Tak
szybka
jak
Tesla
Czarna
szyba
to
przedsmak
Tego
czego
możesz
nie
pamiętać
Niezła
szprycha
i
felga
Zamiatam
bo
pętla
Ja,
Ja,
Ja,
jadę
na
przedmieścia
Przede
mną
policja
i
erka
Za
szybę
wystaje
mi
Armani
rękaw
A
w
bani
niezła
jest
sieczka
Pusto,
polej,
rehab
Nie
trzeba
bo
pije
od
święta
Nabij
przeładuj
i
strzelaj
Spodnie
mam
ciężkie
bo
w
kieszeni
pęga
Głowę
mam
ciężką
No
bo
się
uczę
na
błędach
Mówili
mi
mordo
nie
pękaj
Pocisk
mi
pęka
na
klacie
to
kevlar
Tobie
zamyka
się
gęba
Dlatego
wybrałem
tą
drogę
Dlatego
wybrałem
ten
race
track
Chciałem
mieć
race
car
Żeby
sie
ścigać
jak
w
NFSach
Chciałem
mieć
race
car
Żeby
mówili
na
dzielniach
Przyjechał
diamante
podjeżdża
siódema
Mocy
na
pewno
mu
nie
brak
Na
blokach
została
tam
zbita
butelka
Na
blokach
tam
został
mój
stary
koleżka
Znowu
chciałem
żyć
no
i
kurwa
zapomniałem
Dwie
butelki
leżą
na
dnie,
chyba
się
zakochałem
Widzę
Cie
jak
patrzysz
na
mnie
ale
ja
się
nie
gapie
Musiałbym
być
bardzo
głupi,
jakby
latać
na
dywanie
Attention! Feel free to leave feedback.