Zenek Kupatasa - Chryzantemy Lyrics

Lyrics Chryzantemy - Zenek Kupatasa



Co się stało, to się stało
Przygniotło, połamało
I spadło jak grom z nieba
Trudno, dalej żyć trzeba
W skali kosmosu to
Kruszynka, takie pstro
A w mojej galaktyce
To jest moje życie
Nie na marne i nie na darmo
Z tego złego w stronę dobrego
Dowaliło, do ściany przyparło
Ile da się przekuć z tego
Posadzę najpiękniejsze chryzantemy purpurowe przeciw chwastom
I będą błyszczeć sobie i rozświetlać
Przestrzeń tam, gdzie wszystko zgasło
Bo tu nic nie można zrobić
Muszę się z tym pogodzić
Gdy nie da się naprawić
Nie dźwigać, a zostawić
Łezka wylewa się
To nie wstyd, to nie źle
Lecz psikus zrobię z tego
Coś pozytywnego
Nie na marne i nie na darmo
Z tego złego w stronę dobrego
Dowaliło, do ściany przyparło
Ile da się przekuć z tego
Posadzę najpiękniejsze chryzantemy purpurowe przeciw chwastom
I będą błyszczeć sobie i rozświetlać
Przestrzeń tam, gdzie wszystko zgasło
I będą trwalsze od najgorszej zimy, ocieplone serduszkami sklejonymi
Chryzantemy mrozoodporne
Przezwyciężą najcięższą zimę
I tym trwalsze, bo wyrośnięte
Na przekutej glebie zmarzniętej
Nie na marne i nie na darmo
Nie przypadkiem, nie bez przyczyny
Choć zabrało, coś nam to dało
Serce stopi śniegi tej zimy




Zenek Kupatasa - Darmowe przytulasy
Album Darmowe przytulasy
date of release
03-10-2019



Attention! Feel free to leave feedback.