Songtexte
Wypierdoliłem
z
klatki
jak
codziennie
rano
Na
nogach
Adidasa
klapki,
idę
do
Żabki
Nano
Obok
robotnicy,
małpki
już
opierdalają
To
samo
widzę
co
dzień,
codziennego
życia
szarość
(thanks,
Pedro)
Ja
to
ten
dziwny
przechodzień,
co
między
słupkami
slalom
robi
I
patrzy
pod
nogi,
bo
podłoga
bywa
lawą
Chodnik,
kocham
ten
chodnik,
obsrany
Na
Ząbkowskiej,
się
pyta
czy
mi
w
chłodnik
śmietany
dać
Proste,
huh,
mówię
że
proste
Wolę
w
słoiku
flaki,
a
nie
w
domu
futomaki
z
wodorostem,
ryż
Znowu
biorę
ją
dla
beki,
tam,
gram
na
Nintendo
Switch
Moja
niunia
bierze
dziwne
leki,
a
się
nie
leczy
nic
Znowu
ktoś
pod
blokiem
rano
krzyczy:
"Dajcie
płodom
żyć!"
Albo
rolnicy
lecą
Szpaka,
jakby
to
był
hymn
ich
Dzień
Świra,
albo
Dzień
Świstaka,
co
dzień
w
kraju
tym
Gdzie
mi
się
przyszło
uczyć
latać,
i
nie
chciałbym
w
innym
Choć
w
radiu
znów
grają,
że
"To
tylko
wiosna"
W
powietrzu
czuć
zapach
już
najlepszych
dni
Znam
ciszę
i
krzyki,
na
imię
mi
Polska
A
wszystko
co
było,
znów
wraca
przez
sny
Kiedy
patrzę
na
to
co
się
dzieje
w
polskiej
polityce,
no
to
kurwa,
niedowierzam
Dokąd
to
wszystko
zmierza?
Większy
autorytet
od
papieża,
ksiądz
Mateusz
z
Sandomierza
Ma
tu
chyba
jak
powie
słowo
harcerza
Pora
wyjść
ze
średniowiecza
wciąż
zakuci
w
dybach,
ci
co
przeszukiwano
im
plecak
niech
się
zajmie
tym
Genewa
Polską
telewizję
mimo
likwidacji
jebać,
bo
nie
uczą
się
na
błędach,
nie
kojarzę
gorszej
z
debat
M-A-T,
gorący
temat,
mogę
się
na
wolno
mierzyć
z
nimi
Choć
mój
free
w
Campusie
dużo
gorszy
jeszcze
jest,
niż
ten
Rusina,
Wini
Byłem
młodszy,
wejść
na
test,
nie
teraz
no
to
zobaczymy,
czy
coś
więcej
mogę
wam
dziś
dać
niż
obietnicę,
czyli
Gloryfikują
faceta,
tak
mi
mówił
w
ósme
urodziny
tata
Od
małego
czuję
to,
że
coś
jest
ze
mną
nie
tak
Zapamiętaj
ksywę
M-A-T-A,
czyli
Mata
Jeśli
nie
daj
Boże
zginę
za
wcześnie,
za
małolata
jeszcze
I
wiesz,
kurwa,
co,
ostatnio
coraz
częściej
przez
to
nie
śpię
Bo
za
rogiem
już
25,
a
przecież
jestem
dzieckiem
Wychowanym
na
erze
SoundClouda
i
na
Vaporwave
Większość
z
moich
idoli
umarła,
będzie
młoda
wiecznie
I
chyba
właśnie
przez
to,
chciałbym
zostać
prezydentem
Potrzebuję
nowe
misje,
które
zdejmą
z
szyi
pętlę
A
zawiążą
krawat,
albo
muchę,
albo
chain
z
orzełkiem
(ja-ja,
ja-ja-ja)
Choć
w
radiu
znów
grają,
że
"To
tylko
wiosna"
W
powietrzu
czuć
zapach
już
najlepszych
dni
Znam
ciszę
i
krzyki,
na
imię
mi
Polska
A
wszystko
co
było,
znów
wraca
przez
sny
Miałem
nie
zdawać,
potem
puchę
grzać,
a
jestem
GOAT-em
Dzwoni
menadżer,
że
gaża,
mamy
milion
za
koncert
Nie
idzie
w
parze
z
tym
życiem,
to
co
na
horyzoncie
Możemy
wydać
ci
płytę
"Nie
będę
Twoim
ojcem"
Miasto
Warszawa,
jak
wszędzie,
raz
pada,
a
raz
słońce
Zeszliście
na
manowce,
to
tylko
jak
w
stadzie
owce
Dużo
wam
dałem
na
mnożenie,
hajsu
z
rapu
wzorce
Pojebaliście
proporcje
w
swej
kserokopiarce,
yeah
Choć
w
radiu
znów
grają,
że
"To
tylko
wiosna"
W
powietrzu
czuć
zapach
już
najlepszych
dni
Znam
ciszę
i
krzyki,
na
imię
mi
Polska
A
wszystko
co
było,
znów
wraca
przez
sny
Choć
w
radiu
znów
grają,
że
"To
tylko
wiosna"
W
powietrzu
czuć
zapach
już
najlepszych
dni
(ja-ja,
ja-ja-ja)
Znam
ciszę
i
krzyki,
na
imię
mi
Polska
A
wszystko
co
było,
znów
wraca
przez
sny
1 PROLOG
2 BĘDĘ PREZYDENTEM :)
3 BRAKUJE MI MATY
4 skepta
5 HATERS GONNA HATE
6 sorry, taki jestem ;(
7 CELEBRITY CRUSH
8 G33
9 hiszpańska inkwizycja
10 DEMBÉLÉ
11 ursynów
12 intro
13 up! up! up!
14 pierwszy bit z paki
15 To tylko wiosna
16 Po burzy zawsze wyjdzie słońce
17 nienawidzę kiedy milczysz
18 ROCKSTAR / RASTA
19 Lloret de Mar
20 NIENAWIDZĘ BYĆ W KLUBIE
21 Dzieciaki na przystankach
22 DZIĘKUJĘ.
23 MC
24 JESTEM POJ384NY
25 PATOPROHIBICJA (28.01.2022)
26 MŁODY PADEREWSKI
27 2 IZOTEKI
28 </3
29 :(
30 wystarczy kropla
31 :)
32 W KLUBIE (pilot - 18.03.2021)
33 5 malin
Attention! Feel free to leave feedback.