Songtexte
Mam
całe
czerwone
gały,
cały
tydzień
nie
śpię
Jeśli
nie
masz
dla
mnie
siana,
no
to
typie
jeb
się
Ziomy
mówią
że
jest
kosa,
truję
się
powietrzem
Twoja
foka,
głupia
foka,
znają
ją
na
mieście
To
jest
dziewczyna
ulic,
i
nawet
nie
trzeba
się
starać
Puści
się
za
logo,
potem
będzie
głośno
płakać
Mówi
na
mnie
łysy
ćpun,
ale
uwielbia
mój
zapach
Typ
coś
gada
o
zasadach,
gdy
label
robi
mu
anal
Mnie
to
raczej
nie
obchodzi
Żaden
ziom
mnie
nie
zawodzi
Ona
znowu
pisze,
znowu
dzwoni
i
znowu
prosi
Znowu
mi
dochodzi,
znowu
nie
donosi
Żadnych
faktów,
same
plotki,
mówi
mi
że
jestem
słodki
Więc
jej
podam
to,
skoro
aż
tak
bardzo
chce
to
brać
Znalazłem
kolor,
mimo
to
że
życie
każe
ćpać
Proszę
nie
mów
na
mnie
raper,
ja
nie
pasuje
do
was
Całą
noc
katuje
bity,
gdy
ty
wolisz
smacznie
spać
Gdy
ty
wolisz
smacznie
spać
Gdy
ty
wolisz
smacznie
yeah
Lepiej
mi
z
tym
wypierdalaj,
bo
nie
będę
ścierwa
brać
Oni
nic
nie
widzą,
palą
chemie,
ja
chcę
cały
las
Nie
jestem
gangusem,
wiesz
że
pierdolę
pozerów
mała
Ledwo
już
z
nią
wytrzymuje,
lecz
za
bardzo
się
przyssała
Typy
ruchają
te
tracki,
aż
im
kurwa
stoi
pała
Nie
pytaj
co
u
mnie
słychać,
serio
nie
chcę
z
wami
gadać
Nie
otwieraj
japy,
skoro
nie
masz
nic
pojęcia
Nazwiesz
głupią
sukę
damą,
bo
mylisz
pojęcia
Dzisiaj
ma
to
w
łapie,
a
wczoraj
szukała
księcia
Robisz
gałę
za
papier,
cała
rapu
kwintesencja
Na
chuj
się
zastanawiać?
Życie
boli
to
jebnij
kwas
Przestałem
już
słuchać
boga,
wiem
że
robi
w
chuja
nas
Jak
masz
do
mnie
jakiś
problem,
no
to
dawaj
prosto
w
twarz
Ja
się
czuję
dobrze,
tylko
kiedy
napierdala
bass
Attention! Feel free to leave feedback.