Songtexte




Mam w głowie wciąż ten sam
Nabuzowany stan, myśli po horyzont
I nie kończą się tam
Odpalam pochodnie, zakładam nowe spodnie
Koszule z krawatem jak na rozpoczęcie z bratem
I tak siedzę w tej ławce jakby tydzień nie nadszedł
A piątek i sobota miały jakoś być zawsze
Nie mogę siedzieć sam ciągle paranoje mam
Rakotwórcze te substancje pogarszają mój stan
I mam po prostu przeczucie że musi być dzisiaj Idealnie
I nagle puka ktoś do drzwi
Serce zaczyna szybciej bić
I już nie wiem czy to kit
Przecież nie zamawiałem dzisiaj nic
Jednak ślinka cieknie, z ust mi ciągle biegnie
Z każdą inną chwilą powstrzymuje brednie
I tak siedzę w tym pokoju jak w kolejce do uboju
Jak rozkraczył się samochód i stoję na postoju
I łapiemy się za ręce i uciekam bo nie zręcznie jest wciąż
I mam po prostu przeczucie że musi być dzisiaj Idealnie
Idealnie
I nie mogę siedzieć sam w tej bezmyślności zdań
Dobija mnie to krok po kroku
I nie mogę siedzieć sam w tej bezmyślności zdań
Dobija mnie to krok po kroku
I mam po prostu przeczucie że musi być dzisiaj idealnie
Idealnie, idealnie, idealnie
I tak siedzę osaczony z każdej strony, wyjść nie wyjść
A po co iść, jednak mam przeczucie że musi być idealnie, idealnie, idealnie



Autor(en): Nikodem Janusz Kurach



Attention! Feel free to leave feedback.
Wird geladen
Wird geladen