Songtexte
Mam
w
głowie
wciąż
ten
sam
Nabuzowany
stan,
myśli
po
horyzont
I
nie
kończą
się
tam
Odpalam
pochodnie,
zakładam
nowe
spodnie
Koszule
z
krawatem
jak
na
rozpoczęcie
z
bratem
I
tak
siedzę
w
tej
ławce
jakby
tydzień
nie
nadszedł
A
piątek
i
sobota
miały
jakoś
być
zawsze
Nie
mogę
siedzieć
sam
ciągle
paranoje
mam
Rakotwórcze
te
substancje
pogarszają
mój
stan
I
mam
po
prostu
przeczucie
że
musi
być
dzisiaj
Idealnie
I
nagle
puka
ktoś
do
drzwi
Serce
zaczyna
szybciej
bić
I
już
nie
wiem
czy
to
kit
Przecież
nie
zamawiałem
dzisiaj
nic
Jednak
ślinka
cieknie,
z
ust
mi
ciągle
biegnie
Z
każdą
inną
chwilą
powstrzymuje
brednie
I
tak
siedzę
w
tym
pokoju
jak
w
kolejce
do
uboju
Jak
rozkraczył
się
samochód
i
stoję
na
postoju
I
łapiemy
się
za
ręce
i
uciekam
bo
nie
zręcznie
jest
wciąż
I
mam
po
prostu
przeczucie
że
musi
być
dzisiaj
Idealnie
Idealnie
I
nie
mogę
siedzieć
sam
w
tej
bezmyślności
zdań
Dobija
mnie
to
krok
po
kroku
I
nie
mogę
siedzieć
sam
w
tej
bezmyślności
zdań
Dobija
mnie
to
krok
po
kroku
I
mam
po
prostu
przeczucie
że
musi
być
dzisiaj
idealnie
Idealnie,
idealnie,
idealnie
I
tak
siedzę
osaczony
z
każdej
strony,
wyjść
nie
wyjść
A
po
co
iść,
jednak
mam
przeczucie
że
musi
być
idealnie,
idealnie,
idealnie
Attention! Feel free to leave feedback.