PROJEKT01 - Forrest Gump Lyrics

Lyrics Forrest Gump - PROJEKT01




-get-get-get-get
(To musi mieć coś w sobie, yeah)
Nie mogę nie dać rady, praca to już nawyk
Mam tu parę marzeń, bez ciśnienia stary
Wszystko przyjdzie w czasie ziom, będzie dobrze
Znajdzie się na to plan, tak jak pomysł na zwrotkę
Jebać forsę, ugh
Nigdy z mojej głowy się nie zrobi omlet
Mimo to, siano wciąż wydaję roztropnie
Wiem, że to niedobre, co najgorsze
To że robię to świadomie, ale przysięgam, że kiedyś z tym zwolnię
Mam te opcje, lecz nieważne, co mi dadzą
Nigdy nie zmienię zioma, na pierdolony G-Wagon
Może racja, z milionem by mi odjebało, ale komu nie
Ludzie tacy są, że jest mało im
Chcę z ziomami w Kalifornii jarać Cali weed
Ziom bez kitu, w życiu żyjesz tylko parę chwil
Chciałbym żyć bez limitu, ile mogę dni
Muszę się skupić ah, przed nami długi trip
Muszę się skupić, nie mogę nie dać rady (la-la-la-laaaa)
Nawet kiedy pada, zakładamy okulary (la-la-la-laaaa)
Co by nie było, nigdy forsa ponad plany (la-la-la-laaaa)
Co by nie było, nigdy nie będziemy sami (la-la-la-laaaa)
Co by nie było, nigdy nie będziemy sami
Bo się porobiły więzi, których nie podzieli money
Yeah, cash, mamy serio duże plany
I nie mogę tego spalić, dać tej pierdolonej plamy
Serio, dobrze to wiem, jadę z nogą wyjebaną za okno
No bo wiem, że nieważne co, to będę zwrotką
To na zawsze, jebać tanią prawdę
Parę moich ziomów przyłapali za ganję (pozdro!)
Całe szczęście, teraz chodzą uważniej
Zero stresu, gdy otwieram bagażnik
Chciałbym, żeby poukadał sobie to każdy
To jak gra, masa małych szarych pionków na planszy
Ja, jak król szachownicy tu tańczę
I nie rusza mnie za wiele, może poza porankiem ej
Mimo świata, co mi utrudnia walkę
Dalej biegnę, tak jakbym by Forrestem Gump'em
(Run, Forrest, run!)
Muszę się skupić, nie mogę nie dać rady (la-la-la-laaaa)
Nawet kiedy pada, zakładamy okulary (la-la-la-laaaa)
Co by nie było, nigdy forsa ponad plany (la-la-la-laaaa)
Co by nie było, nigdy nie będziemy sami (la-la-la-laaaa)
Muszę się skupić, nie mogę nie dać rady (la-la-la-laaaa)
Nawet kiedy pada, zakładamy okulary (la-la-la-laaaa)
Co by nie było, nigdy forsa ponad plany (la-la-la-laaaa)
Co by nie było, nigdy nie będziemy sami (la-la-la-laaaa)



Writer(s): Daniel Palczyński, Kajetan Stryja


Attention! Feel free to leave feedback.