Lyrics
Na
na
na
na
na
na
na
na
Na
na
na
na
na
na
na
na
To
jakiś
koszmar,
dramat,
że
wirtualnie
spędzasz
czas
Ty
w
internetach
błyszczysz,
za
to
w
miłości
ciemny
las
O,
nie
będę
pozowała
w
twoich
postach,
nie
ma
szans
O,
bo
dla
mnie
sprawa
jest
banalnie
prosta
Wybieraj,
czy
chcesz
fikcję,
czy
chcesz
nas
Offline
dziś
możemy
być
Zostaw
ten
wirtualny
kicz
Zobacz,
czy
nie
lepsze
to
Co
można
dotknąć
i
do
łóżka
wziąć
Offline
dziś
możemy
być
Zostaw
ten
wirtualny
kicz
Zobacz,
czy
nie
lepsze
to
Co
można
dotknąć
i
do
łóżka
wziąć
Offline
Offline
Ale
ty
biedny
jesteś,
nie
mogę
się
nadziwić
tak
ŻE
z
photoshopa
dziewczę
podnieca
bardziej
cię
niż
ja
O,
zamawiam
bolta,
zwijam
już
manatki,
spadam
stąd
O,
widzę,
że
nie
ma
znowu
z
tobą
gadki
Nie
mam
ochoty
na
kolejny
błąd
Offline
dziś
możemy
być
Zostaw
ten
wirtualny
kicz
Zobacz,
czy
nie
lepsze
to
Co
można
dotknąć
i
do
łóżka
wziąć
Offline
dziś
możemy
być
Zostaw
ten
wirtualny
kicz
Zobacz,
czy
nie
lepsze
to
Co
można
dotknąć
i
do
łóżka
wziąć
Offline
Offline
Offline
Offline
dziś
możemy
być
Zostaw
ten
wirtualny
kicz
Zobacz,
czy
nie
lepsze
to
Co
można
dotknąć
i
do
łóżka
wziąć
Offline
dziś
możemy
być
Zostaw
ten
wirtualny
kicz
Zobacz,
czy
nie
lepsze
to
Co
można
dotknąć
i
do
łóżka
wziąć
Attention! Feel free to leave feedback.