Lyrics Lot - Veet!
Wyruszam
najdalej
jak
mogę
bo
ile
można
tu
siedzieć
Od
odprawy
do
odprawy
żyje
i
tak
codziennie
Jeśli
znajdę
wolny
tydzień
lecę
gdzieś
ryanair'em
Chociaż
chętnie
rzuciłbym
wszystko
nie
wracał
do
siebie
Bo
na
ziemi
tyle
miejsc
do
których
można
się
dostać
Poznać
taki
świat
jakiego
bym
tu
nie
poznał
Widzieć
życia
styl
z
zupełnie
innego
kąta
Tam
żyją
inaczej
nie
każdy
wie
jak
to
wygląda
Znowu
lot
lot
lot
Lecę
daleko
w
przestrzeń
wiesz
Życie
to
chwila
więc
jestem
gdzieś
Dom
dom
dom
to
sporadyczne
miejsce
Chciałbym
tyle
siana
w
kielni
żeby
latać
codziennie
I
jest
tak
rok
w
rok
Znowu
czekam
na
więcej
miejsc
I
nie
ma
znaczenia
gdzie
Liczy
się
życiowy
newonce
By
trochę
otworzyć
łeb
Poczuć
że
to
wszystko
jakieś
jest
Coś
z
życia
mieć
Zobaczyłem
już
tyle
tego
nie
policzysz
na
palcach
Rozwiązanie
gdy
pojawia
się
apatia
Mówią
że
wydziwiam
kiedy
oceniają
lifestyle
Ja
nie
rozumiem
kompletnie
na
głowie
klatka
Kto
by
nie
chciał
zobaczyć
oceanu
i
mocy
jego
fal
Nieba
bez
naszego
światła
i
miliona
gwiazd
Majestatycznych
pałacy
architektury
barw
Innej
codzienności
poczuć
raz
na
jakiś
czas
Ja
gdzieś
w
sobie
czuje
głód
tych
podróży
Ciągle
mózg
przypomina
wszystkie
morza,
lasy,
góry
Wiem
że
mogę
być
wszędzie
i
to
koi
mnie
w
głębi
duszy
Coś
woła
w
daleki
świat
ja
zawsze
otwarte
uszy
mam
Znowu
lot
lot
lot
Lecę
daleko
w
przestrzeń
wiesz
Życie
to
chwila
więc
jestem
gdzieś
Dom
dom
dom
to
sporadyczne
miejsce
Chciałbym
tyle
siana
w
kielni
żeby
latać
codziennie
I
jest
tak
rok
w
rok
Znowu
czekam
na
więcej
miejsc
I
nie
ma
znaczenia
gdzie
Liczy
się
życiowy
newonce
By
trochę
otworzyć
łeb
Poczuć
że
to
wszystko
jakieś
jest
Coś
z
życia
mieć
Attention! Feel free to leave feedback.