Lyrics Normalizacja Toksyn - Veet!
To
jak
normalizacja
toksyn
Nie
chce
się
słuchać
żadnych
doktryn
Wiem
co
mi
szkodzi
i
przez
co
palimy
mosty
Wiem
co
robić
żeby
zredukować
koszty
To
jak
normalizacja
toksyn
Nie
chce
się
słuchać
żadnych
doktryn
Wiem
co
mi
szkodzi
i
przez
co
palimy
mosty
Wiem
co
robić
żeby
zredukować
koszty
Co
jest
normalne
wiem
Choć
nie
dla
każdego
tak
jest
Norma
ci
nie
odpowiada
Dla
innych
ludzi
jesteś
jak
pies
Między
skupiskami
klonów
Chodzę
jakbym
z
nimi
walczył
o
tlen
Sam
czasem
myślę
czy
jestem
jak
oni
Nawet
nie
wiem
jak
oni
widzą
mnie
Choć
to
istotne
żeby
znać
cudzą
perspektywę
Spojrzeć
na
siebie
cudzym
okiem
jak
błędów
nie
widzę
Tworzę
nawyki
przez
które
sam
siebie
nienawidzę
W
żyłach
toksyny
przez
które
potem
latami
gnije
Coraz
mniej
sypiam
Olewam
własne
obowiązki
Przez
to
mi
spada
jakość
życia
Nie
mogę
znaleźć
motywacji
Ale
mój
łeb
się
przyzwyczaił
Do
skrajnej
prokrastynacji
I
mnie
to
bardzo
powoli
wyniszcza
Czemu
zawsze
trzeba
się
o
coś
martwić
(Martwić)
(to
jak
normalizacja
toksyn)
(To
jak
normalizacja
toksyn
Nie
chce
się
słuchać
żadnych
doktryn
Wiem
co
mi
szkodzi
i
przez
co
palimy
mosty
Wiem
co
robić
żeby
zredukować
koszty
yeah)
To
jak
normalizacja
toksyn
Nie
chce
się
słuchać
żadnych
doktryn
Wiem
co
mi
szkodzi
i
przez
co
palimy
mosty
Wiem
co
robić
żeby
zredukować
koszty
To
jak
normalizacja
toksyn
Nie
chce
się
słuchać
żadnych
doktryn
Wiem
co
mi
szkodzi
i
przez
co
palimy
mosty
Wiem
co
robić
żeby
zredukować
koszty
Attention! Feel free to leave feedback.