paroles de chanson
Wjeżdżam
luźno,
ziomek
nowy
sezon
Będzie
grubo,
rozpoczynam
dobry
miesiąc
Chociaż
nie
chce
mi
się
żyć,
kiedy
otwieram
newsy
Została
mi
nadzieja,
że
świat
nie
będzie
taki
ponury
Się
pokwapię,
No
bo
co
mi
zostanie
Odkąd
nie
siędzie
na
kanapie,
nonstop
widuję
okazję
Widzę
ją
codziennie,
jak
sklejam
nowy
werset
Choć
w
okół
często
bezsens,
To
więcej
nie
ucieknę
Się
czuję
jak
na
Wembley
A
narazie
to
Kielce
I
choć
to
piękne
miejsce
To
celujemy
w
więcej
Więc
puszczam
to
znów
w
eter
W
duszy
pustka
jak
Ender
Wiem,
że
będzie
lepiej
Narazie
puszczaj
refren
Robię
to
i
kocham
to
co
robię
To
jest
dla
mnie
najważniejsze,
a
nie
to
ile
odtworzeń
Boję
się,
czy
idę
w
dobrą
stronę
Za
kilka
lat
na
pytanie
poznamy
odpowiedź
Robię
to
i
kocham
to
co
robię
To
jest
dla
mnie
najważniejsze,
a
nie
to
ile
odtworzeń
Boję
się,
czy
idę
w
dobrą
stronę
Za
kilka
lat,
na
pytanie
poznamy
odpowiedź
Statuetki,
a
nie
butelki
Kiedyś
zdominuję
Empik
I
pojadę
na
kemping
Będę
się
bawił
z
dziećmi
Żeby
złapać
energii
Bo
wszyscy
nimi
jesteśmy
I
ci
gorsi
i
ci
lepsi
Bo
czasem
mam
dość
miasta
A
za
chwilę
chcę
wracać
Nie
pomoże
trawa
Kiedy
wciąż
buczy
kosiara
I
jestem
rozdrażniony
Bo
często
z
każdej
strony
Atakują
potwory
Co
się
wydostały
z
tej
nory
KOCHAM
TO!!!
Robię
to
i
kocham
to
co
robię
To
jest
dla
mnie
najważniejsze,
a
nie
to
ile
odtworzeń
Boję
się,
czy
idę
w
dobrą
stronę
Za
kilka
lat
na
pytanie
poznamy
odpowiedź
Robię
to
i
kocham
to
co
robię
To
jest
dla
mnie
najważniejsze,
a
nie
to
ile
odtworzeń
Boję
się,
czy
idę
w
dobrą
stronę
Za
kilka
lat,
na
pytanie
poznamy
odpowiedź
Attention! N'hésitez pas à laisser des commentaires.