Lacocamadre - Punkt paroles de chanson

paroles de chanson Punkt - Lacocamadre




Dwa razy nie wchodzisz, jeśli nie wiesz, czym to grozi
Trzy razy nie pytasz, uważaj, z kim się witasz
Wiele sytuacji nauczyło życie czytać
Przez swoje trzeba przejść, z problemami poborykać
Jeśli kumasz i oddychasz, to nie bądź jak pelikan
Od kielicha do kielicha tak jest na blokowichach
Jest jak jest, dobrze jest, po co do domu wracać?
Kto stracił wszystko? Wrogom nigdy nie wybaczam
Na początku taki znowu
Zaufałeś komuś
Nie mów nic nikomu
Zachowania złe kontroluj
Ty podajesz rękę, patrzysz, jak się wita (wita)
Jak odwraca oczy, znaczy, że to pyta (pyta)
Ręce mu się pocą, trzęsie mu się wita (wita)
Znaczy, że to leszcz, nie nasza ekipa (nie)
Z nami tylko swoi prawilny banita (ta)
Polska emigracja, sztywny, nie ma pytań (pytań)
Palec ku przestrodze, po to ta nawijka
Patrzę, komu ufasz lamusy, zawijka (śmierć)
Czysty towar, miksy odrzuć
Pachnie chrzanem tylko kocur
Teraz kwaśny walisz syntetyka
To jak by ci Pawko zioło cukrem psikał
Serce tyka, to nie Ameryka
Czyli wśród swojaków oznacza, że to lipa
Nie ma tego, co na dobre by nie wyszło
Chyba że odgórnie miałbym przesądzony lipton
Alko ukradł życie, nie może być mi przykro
Patrzysz w moje oczy, wiesz, że zło konieczne przyszło
Dobro i zło, niebo i piekło
Ty i ja to jedność wiem to na pewno
Dobro i zło, niebo i piekło
Ty i ja to jedność wiem to na pewno
Nie ma tego, co na dobre by nie wyszło
Chyba że odgórnie miałbym przesądzony lipton
Alko ukradł życie, nie może być mi przykro
Patrzysz w moje oczy, wiesz, że zło konieczne przyszło
Dobro i zło, niebo i piekło
Ty i ja to jedność wiem to na pewno




Attention! N'hésitez pas à laisser des commentaires.