paroles de chanson




Moi ludzie oczekują głębi w tekstach
Oczekują hitów, potrzebny im Mesjasz
Potrzebny im ojciec, potrzebny terapeuta
Raz piszę to miesiące, raz leci sobie pętla
I nawijam od niechcenia to, bo męczy mnie jetlag
W moim życiu wiele się zmienia, chcą mnie na tabletkach
Dlatego stilo zmienia się, dlatego ciągle zmieniam się
Dlatego albo otworzysz głowę, albo wymiękasz, odpadasz
Nic nie inspiruje tak jak Warszawa
Dlatego znowu wyjeżdżam, żeby znowu tu wracać, huh
Nie wiem, kiedy skończy się karnawał
Ten styl życia mnie dojeżdża, znowu zapijam kaca
Mam dwadzieścia cztery lata, prowadzę dużo owiec i chcę być jak dobry pasterz, a nie najebany baca
Ale jak dałem wam psałterz, nie daliście nawet złota
Dlatego znów pęka flacha i pokazuję wam fucka, Mata, yo
Moi ludzie oczekują głębi w tekstach
Oczekują hitów, potrzebny im Mesjasz
Potrzebny im ojciec, potrzebny terapeuta
Raz piszę to miesiące, raz leci sobie pętla
I nawijam od niechcenia to
W moim życiu wiele się zmienia, chcą mnie na tabletkach
Dlatego stilo zmienia się, dlatego ciągle zmieniam się
Dlatego albo otworzysz głowę, albo wymiękasz, odpadasz



Writer(s): Michal Matczak, Mikolaj Vargas, Wojciech Krawczykowski, Kajetan Kawalec



Attention! N'hésitez pas à laisser des commentaires.
Chargement
Chargement