paroles de chanson
Moi
ludzie
oczekują
głębi
w
tekstach
Oczekują
hitów,
potrzebny
im
Mesjasz
Potrzebny
im
ojciec,
potrzebny
terapeuta
Raz
piszę
to
miesiące,
raz
leci
sobie
pętla
I
nawijam
od
niechcenia
to,
bo
męczy
mnie
jetlag
W
moim
życiu
wiele
się
zmienia,
chcą
mnie
na
tabletkach
Dlatego
stilo
zmienia
się,
dlatego
ciągle
zmieniam
się
Dlatego
albo
otworzysz
głowę,
albo
wymiękasz,
odpadasz
Nic
nie
inspiruje
tak
jak
Warszawa
Dlatego
znowu
wyjeżdżam,
żeby
znowu
tu
wracać,
huh
Nie
wiem,
kiedy
skończy
się
karnawał
Ten
styl
życia
mnie
dojeżdża,
znowu
zapijam
kaca
Mam
dwadzieścia
cztery
lata,
prowadzę
dużo
owiec
i
chcę
być
jak
dobry
pasterz,
a
nie
najebany
baca
Ale
jak
dałem
wam
psałterz,
nie
daliście
nawet
złota
Dlatego
znów
pęka
flacha
i
pokazuję
wam
fucka,
Mata,
yo
Moi
ludzie
oczekują
głębi
w
tekstach
Oczekują
hitów,
potrzebny
im
Mesjasz
Potrzebny
im
ojciec,
potrzebny
terapeuta
Raz
piszę
to
miesiące,
raz
leci
sobie
pętla
I
nawijam
od
niechcenia
to
W
moim
życiu
wiele
się
zmienia,
chcą
mnie
na
tabletkach
Dlatego
stilo
zmienia
się,
dlatego
ciągle
zmieniam
się
Dlatego
albo
otworzysz
głowę,
albo
wymiękasz,
odpadasz
1 BAWIĘ SIĘ
2 KAMIKAZE
3 O PÓŁNOCY
4 PALMA DE MALLORCA
5 24g
6 PRINCESS PASSENGER
7 NAJLEPSZA W TYM KLUBIE
8 HOBBY
9 FALOCHRONY
10 MOMENT
11 LEMURY
12 BLOW UP THE ROOF
13 outro
Attention! N'hésitez pas à laisser des commentaires.