paroles de chanson
Widzę
jak
dzisiaj
spadają
liście
z
drzew
Miałem
robić
za
dwóch
No
a
martwię
się
za
trzech
Poprzednia
jesień
Wiatr
uderza
w
pierś
Pierwszy
dotyk
samotności
Napisany
pierwszy
wiersz
Czasem
żałuję
Czasami
nie
żałuję
Sinusoidalnie
rozpatruje
Sytuację
jako
test
Często
chciałbym
wrócić
Często
nie
W
dłuższej
perspektywie
Łatwiej
się
zapamiętuje
Spokój
Niż
to
co
budziło
lęk
Ciągle
w
rozkroku
Za
dużo
analizuje
Rzeczy
których
i
tak
nie
da
zmienić
się
Podjąłem
decyzję
choć
nie
rozpoznany
wtedy
jeszcze
był
cel
To
oczywiste,
że
co
było
nie
powróci
Ego
sugeruje
że
wiem
jaki
byłbym
dzisiaj
Tęsknię
czasem
bo
to
ludzki
zwyczaj
Proste
przemyślenia,
prosta
płyta
Prosty
etap
życia
Rozpoznanie
w
tekście
Potrzeb
Dorosłem,
i
nie
dorosłem
Już
nie
jestem
kozłem
Przyjmuję
do
siebie
proste
lekcje
Stawiam
kroki
wyżej
niż
perfekcję
Ponad
drugie
słowa
pierwsze
Uschnięte
liście
Uderzają
o
afalt
Ja
Wciąż
zbieram
myśli
swe
Z
ulicy
miasta
Uschnięte
liście
Zebrana
garstka
Być
może
któryś
z
nich
To
przeoczona
jest
szansa
Uschnięte
liście
Uderzają
o
afalt
Ja
Wciąż
zbieram
myśli
swe
Z
ulicy
miasta
Uschnięte
liście
Zebrana
garstka
Być
może
któryś
z
nich
To
przeoczona
jest
szansa
Wieczorami
przychodzi
nostalgia
Raz
na
jakiś
czas
Chce
być
bliżej
z
samym
sobą
I
zaufać
bezgranicznie
Być
tam
gdzie
inni
nie
mogą
Ciszej
przeżywać
chwilę
Głośniej
przeżywać
chwilę
Pamiętać
że
byłem
tam
Wyciągnąć
wnioski
Bardziej
teraz
mniej
w
przyszłości
Ta
piosenka
to
przejaw
troski
Samo
miłości
Wykonałeś
ogrom
pracy
odpocznij
Warto
zachować
wspomnienia
Zamknąć
etap,
przerwać
schemat
Przeżyć
chwilę
zapomnienia
Przypomnieć
że
warto
jest
być
Teraz
Uschnięte
liście
Uderzają
o
afalt
Ja
Wciąż
zbieram
myśli
swe
Z
ulicy
miasta
Uschnięte
liście
Zebrana
garstka
Być
może
któryś
z
nich
To
przeoczona
jest
szansa
Uschnięte
liście
Uderzają
o
afalt
Ja
Wciąż
zbieram
myśli
swe
Z
ulicy
miasta
Uschnięte
liście
Zebrana
garstka
Być
może
któryś
z
nich
To
przeoczona
jest
szansa
Attention! N'hésitez pas à laisser des commentaires.