2$z Kali - Nie Rozpaczaj текст песни

Текст песни Nie Rozpaczaj - 2$z Kali




Moje osiedle tu nigdy nic nie było pewne
Poza melanżem do zgonu bo to było nam tak potrzebne
Za małolata wszystko wydawało się nam takie wielkie
Pamiętam że czasy wtedy były cięzkie, teraz jest lepiej, bo mamy już wicej
Ciagle powtarzam to sobie że jakos tam będzie
Na razie nie jest tak źle i mam tu całkiem nieźle
Drogie alko i szponcenie znów czuje że fajnie polecę
Zaraz opada ciśnienie na wejście zbijamy je vejpem - to jest niezbedne
Xzani już czeka w butelce i wiesz że stać mnie na kreske
Zanurzam sie w nowej piosence i znowu mam wielką nadzieje
Pisze poezje komponuje brzmienie i znowu jest pięknie
I szczerze nie ważne czy to sie podoba tu komuś jeszcze
Ciągle powtarzam sobie olej wszystko - zawierz Bogu
Sens jest ukryty jest owiany tajemmnicą - tak jest ziomuś
Łatwo jest oddać to co łatwo przyszło - nie rozpaczaj
Wszyscy siedzimy w tym garze pod jedną przykrywką - taka prawda
Ale - może - ty ziom - o tym - już cokowielk wiesz
Gdzieś tam z tyłu głowy masz świadomość że jest źle
To nie - koniec - ziomek - nigdy - nie poddawaj się
Czekaj na swój moment, wystarczy że powiesz nie
Powiedz nie -- nie nie nie nie nie nie
Powiedz nie - nie nie nie nie
Spokojnie -- spokojnie
Nie rozpaczaj zawierz Bogu, będzie dobrze
Wszystko będzie dobrze -- będzie dobrze
Naszym ludziom pokój, ale szykuj sie na wojne
Każdego dnia wstaje i szukam od nowa gdzieś mojego życia
To jest jak sen który ciągle powraca, to ta sama wizja
Mam jeszcze coś do dodania choć wielu chciało by żebym nie nagrywał
Powtarzam sobie nieważne, to i tak jest praca syzyfa, leci do kibla
To wszystko to wielka lipa, ale show będzie trwał nadal. Ile to jest warte
Dla nas? Każde przesłanie to banał. liczy sie kasa. zrozumiesz to bedziesz
Płakał. - ten świat zniewala, on jest jak alcatraz, szklana pułapka, yupikajej
Madafaka witamy na bagnach, pochłania cie jego magia. abra kadabra
To nie fantazja oblepia cie każdego ranka, - powoli spala jak magma,
A my te hamy co nie dosrzegamy tej prawdy - ewentualnie po faktach
I nie widzimy nic jest po japkach - taka jest prawda
Kto chce tu być kimś to idzie do diabła, od dawna mnie nie ma dla tego świata
Czasem powtarzam sobie olej wszystko - zawierz Bogu
Nie musze nic, mam już pełny magazyn jak frisko - mam to ziomuś
Te moje Gucci i Cartier i basen pod willą - bez tego byłbym artysta
Moze wszystko bedzie dobrze w końcu sie przebije z muzyką. czy to ten hicior?
Po co - ja to - robie - nie wiesz - ale to nie flex
Jestem jaki jestem ziomek, i mówie jak jest
Po co - wam to - puszczam - skoro zgarniam tylko hejt
Mam ten prosty przekaz, reszta nie obchodzi mnie
Powiedz nie, nie, nie nie
Powiedz nie, nie nie, nie nie, nie
Kali, Kalifornia
Powiedz temu światu nie
Kiedy przyjdzie ten test nie rozpaczaj ziomuś
Zawierz Bogu, powiedz temu światu nie



Авторы: łukasz Kalbarczyk


Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.