Текст песни




Widzę wszystko z góry, mimo że to nie Sky Tower
Przeszywamy chmury i niezbadane lokacje
Odkrywamy mapę, symulację (ej, yo)
W poszukiwaniu wrażeń, chyba se radzę
Kolego, to Toledo, kolego, to miękkie dragi (miękkie dragi)
Jak widzi mnie ktoś na trzeźwo, to czuję się nagi
Brakuje odwagi, wiesz, staram się to naprawić (wow)
Ale nie ma tu coś za nic, za wszystko trzeba zapłacić
Kolego, to wielka cena, jak chcesz siekać z muzy sos (ey, yo)
I kolegi tu już nie ma - obrał trochę inny tor (oj, tak)
U mnie, wciąż sporo się zmienia - nawet pierdolony dom (yeah)
Ale wiesz, co się nie zmieni - zawsze Dida on the top (top, top, top)
Pot, łzy - woksy, BMW i popsy
Blanty - dropsy, ziomale - koksy
W aucie, w nocy, ciut mokrej szosy
Niebezpieczne manewry, endorfin nigdy dosyć
Posty o marihuanie na Ochocie, potem S-ki
Czy chcę tynk, jak na remoncie - jestem prosty
Wypierdalaj, albo będzie boxing
Wracam znów do gierki, Seat jak z Assetto Corsy (ha)
Trasa, pit-stop, bomba, rura
Nie chcę wiedzieć, co na to prokuratura (jebać)
Mam jeden problem, wiesz, za bardzo się wczuwam
I potem rana boli, jak po kuli, kurwa - dziura (kurwa)
Się wykrwawiam, benzyną z domieszką skuna
Taka sprawa, olej, trawa, nie olewam, to natura
Neutral, wkurwiam się na mój spokój ducha
A więc w lufę ziele wsuwam, niech odpocznie główka
(Oh, yeah)
(To nie wymówka)



Авторы: Jan Feuerstein, Dawid Stepin Copyright: Ls Emusik Publishing Gmbh, Bmg Rights Management Gmbh



Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.
Загрузка
Загрузка