Enej - Ulice текст песни

Текст песни Ulice - Enej




Lubię ulice, ulice
Gdy do okna puka noc
Lubię jej zapach, jej zapach
Usta, pod palcami prąd
Bywa trująca, trująca
Jak papierosowy dym
Kiedy do góry, do góry
Szybujemy z nim
Kiedy poczuję, poczuję
Miasta łunę we krwi
Jedynym kumplem, kumplem
Jest mi znowu ona dziś
I szybujemy do góry, do góry tak
I jeszcze wyżej, i wyżej, i wyżej tak
Dalej do góry, do góry, do góry tak
I jeszcze wyżej i wyżej
I szybujemy oooo
Szybujemy o-o-o-o
Szybujemy oooo
Szybujemy o-o-o-o
Pozwól na spacer, na spacer
Nocą dziś zabiorę Cię
Tylko otwarte, otwarte
Oczy będziesz mieć
Gdy polecimy wysoko, wysoko tak
Dalej do góry, do góry, do góry tak
I jeszcze wyżej, i wyżej, i wyżej tak
Dalej do góry, do góry
I szybujemy oooo
Szybujemy o-o-o-o
Szybujemy oooo
Szybujemy o-o-o-o
I szybujemy o
I szybujemy oooo
Szybujemy o-o-o-o
Szybujemy oooo
Szybujemy o-o-o-o
I szybujemy oooo
Szybujemy o-o-o-o
Szybujemy oooo
Szybujemy o-o-o-o
I szybujemy o



Авторы: Mirosław Ortyński, Piotr Sołoducha, W. ślefarski



Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.