Текст песни DE FACTO - HUXLEY
Czego
chcesz
ja
ci
dam
to
bo
mam
to
Nigdy
nie
było
za
łatwo,
de
facto
Było
trudno
pokonała
mnie
zazdrość
I
kłamstwo
bo
to
moja
specjalność
Sprawdzam
smartphone
nie
trzymam
się
zbyt
twardo
Moje
życie
to
ze
skrajności
w
skrajność
Moja
moralność
pompuje
ma
wydajność
Ca-cały
w
Ed
Hardy
a
nie
Comme
des
Garçons
Boża
opatrzność
to
tarcza
przeciw
kłamstwom
Jestem
jak
warchoł
moje
będzie
to
miasto
Widzę
krew,
widzę
rzygi,
słyszę
jazgot
Cały
czas
gram
powoli
czuję
się
jak
aktor
OOBE
cały
czas
thats
what
im
on
Oko
otwarte
kurwa
czuje
się
jak
Plankton
Czego
chcesz
ja
ci
dam
to
bo
mam
to
Nigdy
nie
było
za
łatwo,
de
facto
Było
trudno
pokonała
mnie
zazdrość
I
kłamstwo
bo
to
moja
specjalność
Sprawdzam
smartphone
nie
trzymam
się
zbyt
twardo
Moje
życie
to
ze
skrajności
w
skrajność
Czego
chcesz
ja
ci
dam
to
bo
mam
to
Czego
chcesz
ja
ci
dam
to
bo
mam
to
Czerwony
jak
cegła
Ja
jestem
już
kurwa
rozgrzany
jak
piec
Już
wcale
nie
boje
się
przestać
Lecz
boje
się
ze
przestane
przez
stres
Mogę
was
rozdeptać
Mogę
was
pojednać
I
mogę
was
zgnieść
Się
trochę
oddalam
od
ciepła
Żeby
później
być
odpornym
na
śnieg
Wyczuwam
twój
blef
Lecz
idę
już
spać
bo
zapada
zmierzch
To
nie
takie
łatwe
jest
Czekając
na
niego
ja
ostrzę
swój
miecz
I
nie
wiem
od
kiedy
na
rękach
mych
krew
I
nie
wiem
od
kiedy
już
ściska
mi
pierś
Lecz
wiem
że
ty
wiesz
ze
zrobię
tu
rzeź
Czego
chcesz
ja
ci
dam
to
bo
mam
to
Nigdy
nie
było
za
łatwo,
de
facto
Było
trudno
pokonała
mnie
zazdrość
I
kłamstwo
bo
to
moja
specjalność
Sprawdzam
smartphone
nie
trzymam
się
zbyt
twardo
Moje
życie
to
ze
skrajności
w
skrajność
Czego
chcesz
ja
ci
dam
to
bo
mam
to
Czego
chcesz
ja
ci
dam
to
bo
mam
to
1 burnout intro
2 PLEŚŃ
3 na zawsze
4 Woń
5 DE FACTO
6 DOOM
7 halo skit
8 CHROM
9 FUTURE
10 BRAIN DAMAGE
Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.