LINA - Deszcze текст песни

Текст песни Deszcze - LINA




Deszcze, zapomniane
Wylądują, wyparują
Jestem kroplą w morzu
Chcę się rozpłynąć, po prostu zniknąć
Wszyscy patrzą, a kiedy światła zgasną
Widzę twarze, te same twarze
Alkohol czeka w barku
Znów smyra mnie po karku
Lodowaty język strachu
A potem może coś powiesz Boże
Gdy wołam a tłum dokoła
Rozdziera szaty, zbieram ochłapy
Tych marzeń co się nie zdarzą
Sępy wrogo kołują
Szukają, polują
Patrzą na mnie z góry
Nie sprzedam tanio skóry
A potem może coś powiesz Boże
Gdy wołam a tłum dokoła
Tonąc w grzechu, w grymasie uśmiechu
Gęby wykrzywia, swe bóstwa wzywa
Kończy się dzień, miasto zapada w sen
Budzą się wrony, ludzkie demony
Znów ten strach trzyma mnie w kłach
Zapadam się, proszę nie budźcie mnie



Авторы: Grzegorz Kowalski



Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.