Текст песни Daj spać - Nosowska
W
nadgarstkach
tyka
puls
Nie
podtrzymuj
mi
na
siłę
powiek
Daj
spać!
Nie
próbuj
pieścić
mnie
I
o
świecie
milcz
To
monstrum
nieokrzesane
Co
od
rana
zacznie
znów
wysysać
ze
mnie
miąższ
Będę
podpalać
się
na
placach
stolic
Skakać
z
wież
kościelnych
na
anteny
Będę
się
głodzić
aż
do
śmierci
z
głodu
Będę
ofiary
składać
z
ciała
Kruszyć
duszę
Będę
podpalać
się
na
placach
stolic
Skakać
z
wież
kościelnych
na
anteny
Więc
daj
mi
spać
O
świecie
milcz
To
monstrum
co
wysysa
miąższ
W
nadgarstkach
tyka
puls
Nie
zasypuj
mi
uszu
próchnem
słów
(aha)
Nie
próbuj
we
mnie
wlać
potencjałów
dziś
Bo
życie
potwór
podstępny,
zły
Od
rana
zacznie
znów
wysysać
ze
mnie
szpik
Będę
podpalać
się
na
placach
stolic
Skakać
z
wież
kościelnych
na
anteny
Będę
się
głodzić
aż
do
śmierci
z
głodu
Będę
ofiary
składać
z
ciała
Kruszyć
duszę
Będę
podpalać
się
na
placach
stolic
Skakać
z
wież
kościelnych
na
anteny
Więc
daj
mi
spać
O
życiu
milcz
To
potwór
zły,
wysysa
szpik
Będę
podpalać
się
na
placach
stolic
Skakać
z
wież
kościelnych
na
anteny
Będę
się
głodzić
aż
do
śmierci
z
głodu
Będę
ofiary
składać
z
ciała
Kruszyć
duszę
Będę
podpalać
się
na
placach
stolic
Skakać
z
wież
kościelnych
na
anteny
Więc
daj
mi
spać
O
świecie
milcz
To
monstrum
co
wysysa
miąższ
Będę
podpalać
się
na
placach
stolic
Skakać
z
wież
kościelnych
na
anteny
Będę
się
głodzić
aż
do
śmierci
z
głodu
Będę
ofiary
składać
z
ciała
Kruszyć
duszę
Będę
podpalać
się
na
placach
stolic
Skakać
z
wież
kościelnych
na
anteny
Więc
daj
mi
spać
O
świecie
milcz
To
potwór
zły,
wysysa
szpik
Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.