Текст песни Biała Krew - Veet!
Chcą
mnie
oceniać
a
ja
nawet
nie
wiem
po
co
Nie
potrzebne
rozliczenia
sam
sobie
nie
spojrzę
w
oko
Za
późno
na
milczenie
idę
z
podniesioną
głową
Suko
nie
patrz
na
mnie
teraz
bo
wiesz
że
nie
pójdę
z
tobą
Sięgam
po
wenę
i
nie
patrzę
jak
się
wszystko
wokół
kręci
Choć
długo
nie
nawijałem
chyba
nie
zrobili
sekcji
Za
głupi
na
to
pisanie
mówili
a
piszę
wersy
Zapamiętałem
wszystko
teraz
ja
jestem
ten
lepszy
Mało
snu
bo
brakuje
melatoniny
Znowu
chciałem
wstać
nie
pozwoliły
mi
kończyny
Za
dużo
wielkich
planów
a
za
mało
w
sobie
siły
Chciałem
wejść
na
ostro
jakbym
był
z
kapsaicyny
Znowu
siedzę
do
późna
układam
niespójne
myśli
I
segreguję
je
wszystkie
patrzę
z
których
mam
korzyści
Mam
zapisany
już
kodeks
w
którym
olewam
te
liczby
Czasami
z
głowy
uleci
jak
muszę
flotę
policzyć
Życzycie
mi
źle
to
ode
mnie
vice
versa
Potrzebny
mi
deszcz
bo
to
moja
kwintesencja
Nie
będę
siedział
cicho
to
nie
pierdolona
lekcja
Z
każdą
chwilą
coraz
więcej
mam
do
powiedzenia
W
miejscu
gdzie
od
ludzi
emituje
chłód
W
miejscu
gdzie
liczy
się
but
W
miejscu
gdzie
skryte
marzenia
dawno
już
przysypał
gruz
Daj
mi
poczuć
skrajny
luz
Pusty
pokój
Gary
Moore
Zgrany
już
tylko
ze
sobą
W
ciele
kolce
z
drogich
róż
To
moje
kredo
po
to
żyje
Szlachetna
ciecz
w
mojej
żyle
Biała
krew
bo
tej
zimy
Krótki
sen
mało
siły
To
mój
tren
daj
mi
czasu
Chcę
spokoju
nie
toksyny
znów
To
moje
kredo
po
to
żyje
Szlachetna
ciecz
w
mojej
żyle
Biała
krew
bo
tej
zimy
Krótki
sen
mało
siły
To
mój
tren
daj
mi
czasu
Chcę
spokoju
nie
toksyny
znów
Tylko
mniejsi
nade
mną
wieża
hanoi
Wchodzą
wyżej
tylko
po
to
by
zarobić
Kleje
wersy
dla
mnie
dla
was
i
dla
moich
Wejdę
nawet
tam
gdzie
dźwięk
już
nie
dochodzi
Wejdę
tam
wejdę
wszędzie
Wokalnie
pokażę
moją
najpiękniejszą
wersję
Chętnie
wam
pokażę
moje
największe
poezje
Chętnie
wam
pokażę
wartości
wiodące
wszędzie
Chętnie
wam
pokaże
jak
rozpierdalamy
wszędzie
Kładę
do
grobu
dzisiaj
całą
moją
presję
Za
szeroka
perspektywa
by
zatrzymać
się
na
wjeździe
Kurwa
mam
tyle
energii
że
naładowałbym
tesle
Policzę
na
palcach
tych
co
mają
przyjaciela
we
mnie
Wznoszę
dzisiaj
toast
w
najbardziej
szczerej
podzięce
Swoją
osobowość
składam
w
muzycznej
ofercie
Po
moje
produkty
nie
musicie
stać
w
kolejce
Chciałbym
siebie
zakuć
w
diamentowy
łańcuch
Jak
na
razie
tylko
głowę
mam
na
karku
Nieustannie
widzę
sukces
na
zegarku
Muzę
robiłbym
w
pierdolonym
kagańcu
Do
tej
pory
myślałem
że
pokazuję
klasę
Niedoczekanie
teraz
pora
na
zabawę
Tyle
czasu
trzymam
teksty
zapisane
Możesz
podejść
gdy
będzie
pozamiatane
To
moje
kredo
po
to
żyje
Szlachetna
ciecz
w
mojej
żyle
Biała
krew
bo
tej
zimy
Krótki
sen
mało
siły
To
mój
tren
daj
mi
czasu
Chcę
spokoju
nie
toksyny
znów
To
moje
kredo
po
to
żyje
Szlachetna
ciecz
w
mojej
żyle
Biała
krew
bo
tej
zimy
Krótki
sen
mało
siły
To
mój
tren
daj
mi
czasu
Chcę
spokoju
nie
toksyny
znów
Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.