adul - Skorpion текст песни

Текст песни Skorpion - adul




Chodzę po swoim terenie tak błogo
Nie wchodź na mój teren bo będzie srogo
Skorpion chce pokonać skorpiona
Mówiłem że u mnie zawsze twarda głowa
To niszczy schemat jak fabuła do pornola
Białe skrzydła jak przystało na anioła
Zostało ci tylko modlenie się do boga
Twarda głowa tam gdzie chcę dojść
Nie dosięgają mi do kolan
Chodź to co osiągnąłem w rok
Wy nigdy nie będziecie ponad
Skończę jako ikona w waszych pustych głowach
Skaczą na ten temat co podaje im na wejście
Zepsute mięso zawsze będzie mięsem
Myślą że duzi a kończą w areszcie
Na tych blokach w tym brudnym mieście
Na skurwysynach kosze swoją penge
Wasz gang zawsze będzie obszczanym gangiem
Dlatego szczam na was pięknie
Perfekcyjnie wchodzi szczoszek w gębę
Jak na ciebie strzelam swoją spermę
Zjem wszystko co mi podadzą do stołu
Przekroje wasze flaki i najem się ołowiu
Jak psychopata schowam się w ciemnym domu
I wyjebie was pełen podziwu i honoru
Chcieli być wyżej ode mnie
Ja swój kevlar buduje konsekwentnie
Małymi krokami wspinam się pewnie
Bo ja tu teraz robię wejście
I skorpion jest ze mną wszędzie
Chcieli być wyżej ode mnie
Ja swój kevlar buduje konsekwentnie
Małymi krokami wspinam się pewnie
Bo ja tu teraz robię wejście
I skorpion jest ze mną wszędzie
Chcieli przebić się przez te wielkie mury
Ja strzelę i pozostawię wam duże dziury
Tu nie wejdziesz to wymaga kultury
Boli was to ze w wersach nie ma na mnie rury
Bo kurwa jestem na was za duży
Az mi stopa się nie mieści w buty
Gniotę was na sucho i nie oczekujcie ode mnie skruchy
Bo tu po prostu nie ma podpuchy
Dziwki patrzą się na ruchy
Wezmę z tego miasta największe dupy
I chętnie byście ściągnęli z nich ciuchy
Brak wam serca i duszy
Mam kobietę której zjadam cipkę
Po czym gryzę uszy
Nie widzę w twoich oczach prawdy
Pierdole wasze antydepresanty
Masz zjazd to kurwa kup sobie narty
Wielcy pozerzy nawijający o sukach
Jak jeszcze miałeś dupę nawijałeś o swoich bólach
Podłapali stylówkę od szanownego króla Adula
I teraz latają sobie po śmiesznych pomarańczowych chmurach haha
Chcieli być wyżej ode mnie
Ja swój kevlar buduje konsekwentnie
Małymi krokami wspinam się pewnie
Bo ja tu teraz robię wejście
I skorpion jest ze mną wszędzie
Chcieli być wyżej ode mnie
Ja swój kevlar buduje konsekwentnie
Małymi krokami wspinam się pewnie
Bo ja tu teraz robię wejście
I skorpion jest ze mną wszędzie



Авторы: Adrian Mroziński



Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.