Songtexte Goń - Nosowska
Niby
wiesz,
że
się
żyje,
żyje,
żyje,
a
na
mecie
jest
śmierć
Niby
wiesz,
bo
na
biologii
ci
mówili,
z
telewizji
ją
znasz
Może
ktoś,
kogo
znałeś,
ktoś
bliski,
wiecznym
zasnął
już
snem
Może
masz
w
telefonie
numery
do
nieżywych
już
ciał
Skoro
wiesz,
czemu
lekko
traktujesz,
jakby
w
miejscu
stał
czas?
Czemu
błędy
popełniasz
bez
końca,
wciąż
te
same
od
lat?
Skoro
wiesz,
czemu
wstajesz
do
pracy,
której
szczerze
masz
dość?
Czemu
milczysz
znudzona
przy
mężu,
który
daje
ci
w
kość?
Dziewczyno!
Dziewczyno!
Niby
wiesz,
że
się
żyje,
żyje,
żyje,
a
na
mecie
jest
śmierć
Niby
wiesz,
a
pozwalasz
osiłkowi
przy
dzieciakach
się
prać
Widzisz
sufit
i
ryczysz
bez
dźwięku,
kiedy
przychodzi
noc
Gdy
cię
ciałem
dociska
do
łózka,
bierze
swoje
ten
cham
Skoro
wiesz,
czemu
lekko
traktujesz,
jakby
w
miejscu
stał
czas?
Czemu
tkwisz
w
dybach
lęku,
w
tej
celi,
którą
stał
się
wasz
dom?
Choć
przeraża
cię
zmiana
- bierz
dzieci
i
nogi
za
pas!
Kto
ci
zabroni?
Kto?
No
kto?
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń,
dziewczyno!
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń,
dziewczyno!
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń,
dziewczyno!
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń
Goń,
goń,
goń
1 Goń
2 Boję się
3 Ja pas!
4 Do czasu
5 Kto Ci to zrobił?
6 Lanie
7 Takie to przykre
8 Brawa dla Państwa
9 Nagasaki
10 Mówiła mi matka
11 Dosyć
Attention! Feel free to leave feedback.