Lyrics Harmonia - Mezo
Szczęście,
świat
bez
trzęsień
ziemi
Ciężej
jest
gdy
częściej
zmienia
się
Ziemia
kręci
się
- dynamizm
Wczoraj
nie
byliśmy
tacy
sami
(Pan
Duże
P)
To
niekiedy
chwyta
mnie
za
kark,
gdy
zasypiam
Sen
taki,
że
aż
przechodzą
ciarki
zazwyczaj
W
niewielkim
biurze
zakopany
w
kartki
obliczam
Jak
długo
jeszcze
pozostanę
martwy
za
życia
Zamykam
wieko
takiej
egzystencji
trumny
Rodzice
nie
mają
pretensji,
są
ze
mnie
dumni
Że
tłumy
durnych
natchnień
uśnie
na
zawsze
Praca
co
dzień
od
ósmej
do
osiemnastej
Głaszczę
klientów
tego,
chodzę
na
rzęsach
gdy
Sprzedaję
smutek
pod
przykrywką
szczęścia
Pensja
wystarcza
mi
by
szastać
forsą
Podziwiać
mojego
miasta
gwiazd
aktorstwo
Gdy
amatorsko
grają
rano
mą
ukochaną
Zanim
oboje
wyruszymy
w
życia
amok
Słuchaj,
pomarnowano
już
za
wiele
dusz,
tak
(joł)
Taka
harmonia
to
pustka
Szczęście,
świat
bez
trzęsień
ziemi
Ciężej
jest
gdy
częściej
zmienia
się
Ziemia
kręci
się
- dynamizm
Wczoraj
nie
byliśmy
tacy
sami
(Pan
Duże
P)
Czuję
jak
z
każdym
dniem
się
zaciera
Granica
między
tym
snem
a
"tu
i
teraz"
Kariera
coś
jak
głodny,
chłodny
strumień
Zabiera
Cię
na
Twoje
miejsce
w
modnym
tłumie
Musisz
zrozumieć
nie
obrażam
się
na
kasę
Ani
sukces,
oby
to
i
to
przyszło
z
czasem
Ale
nasze
normy
chcą
by
iść
po
ścieżce
Rodem
złych
obaw,
a
tego
nie
chcę
(Mezo)
Wyszedłem
z
lochu
aby
obalić
dogmat
Wszedłem
do
jednej
z
komnat,
była
ogromna
Reakcja
obronna
- chciałem
uciec
Otoczyli
mnie
zewsząd
nieznani
mi
ludzie
Nie
rozumiałem
ich,
przemawiali
w
innym
czasie
W
innym
wymiarze,
gdzie
nie
sięgał
mój
zasięg
Zrozumiem
ich
za
kilka
lat
może
Może
nigdy,
nie
rozwikłam
tej
enigmy
Szczęście,
świat
bez
trzęsień
ziemi
Ciężej
jest
gdy
częściej
zmienia
się
Ziemia
kręci
się
- dynamizm
Wczoraj
nie
byliśmy
tacy
sami
(Mezo)
Zatrzymaj
się
proszę,
nie
pędź
tak
Ledwo
na
nogach
się
trzymam,
a
ten
szlak
Jest
tak
nieskończenie
długi,
nieskończenie
ciężki
Ścieżki
wiją
się
tu
w
nieskończoność
Nie
wytrzymam,
nie
dotrzymam
kroku
boskim
krokom
Połóżmy
się,
dajmy
odpocząć
naszym
oczom
Złapmy
chwilę,
w
której
nic
nas
nie
trapi
Uchwyćmy
ten
moment
jak
na
fotografii
Tam
wszystko
stoi,
nic
mnie
nie
niepokoi
Tam
jestem
opanowany
jak
stoik
Harmonia,
która
ukoi,
zniszczy
nieład
Piękna
jak
słońce
na
tle
zachodzącego
nieba
Chciałbym
żeby
to
wszystko
wyglądało
prościej
Czarno-biało,
a
tu
odkrywam
kolejny
odcień
Obłęd,
starej
prawdy
obrzęk
i
pogrzeb
Obrzęd
wynikający
z
naszych
potrzeb
Często
tracę
pewność,
gdy
zmieniam
częstotliwość
Stagnacja,
ewolucja,
rewolucja
Życia
żywioł,
wczoraj
nie
byliśmy
tacy
sami
Zmiana,
powalona
ściana
naszych
granic
Szczęście,
świat
bez
trzęsień
ziemi
Ciężej
jest
gdy
częściej
zmienia
się
Ziemia
kręci
się
- dynamizm
Wczoraj
nie
byliśmy
tacy
sami
Album
Mezokracja
1 Rejs czwarty
2 Mezokracja
3 Pasja
4 Głosy
5 Aniele
6 Dialog
7 Harmonia
8 Rapuj
9 Gładka arystokratka
10 Na ostatnią chwilę
11 Wodzu, prowadź!
12 Może Ty?
13 Mikrofonu muszkieter
14 Zbych
15 Ziewać mi się chcę
16 Ekstradyska
Attention! Feel free to leave feedback.