Текст песни
Kiwam
się,
kołyszę,
tak
mi
źle
Tak
tęsknię,
lato
w
pełni,
a
ja
marznę
Dziwne,
że
świat
się
nie
zatrzymał
Jak
to
jest
możliwe?
Przecież
ciebie
nie
ma
Jeszcze
przez
chwilę
posiedzę
tu
Jeszcze
wiruję,
nie
opadł
kurz
Bezruch
mnie
trzyma
w
ryzach
Inaczej
się
rozpierzchnę
Jeszcze
przez
chwilę
poczekam
by
Smutek
mnie
szczelnie
wypełnił
Wstanę,
gdy
się
przejaśni
I
złożę
się
do
kupy
Serce,
serce
mam
w
rozsypce
Ciemność,
ciemność
widzę
Nie
dzwoń,
nie
odpowiem,
nie
mam
słów
Schyłek
lata,
idzie
jesień
Ja
zwinięta
w
kłębek
Jesień
po
mnie
depcze,
tratuje
mnie
Jeszcze
przez
chwilę
posiedzę
tu
Jeszcze
wiruję,
nie
opadł
kurz
Bezruch
mnie
trzyma
w
ryzach
Inaczej
się
rozpierzchnę
Jeszcze
przez
chwilę
poczekam,
by
Smutek
mnie
szczelnie
wypełnił
Wstanę,
gdy
się
przejaśni
I
złożę
się
do
kupy
Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.