Maryla Rodowicz - Bar Przed Zakrętem текст песни

Текст песни Bar Przed Zakrętem - Maryla Rodowicz



Do baru przed zakrętem, gdzie
Plastikiem neon lśni
Na popas dotaczamy się
Strudzeni setką mil
Siadamy blisko wyjścia, bo
Tak lepiej, bez dwóch zdań
I zamawiamy byle co
Na szybko z karty dań
Późno już wcześnie zbyt
I tak godziny tej nie zna nikt
Cienie drżą, duchy śpią
Na łąkach w siwej mgle
Gdzieś konie rżą
Obcy tu, obcy tam
Pełni wrażeń, dat i miejsc
Które nic nie dają nam
Zbędni tam, zbędni tu
Wszędzie, czyli nigdzie wciąż
Po pętlach dróg toczymy się
Ze snu do snu
Jedziemy, diabli wiedzą skąd
I dokąd, czort to wie
Wystarczy klakson zamiast trąb
W ten ostateczny dzień
Przed siebie po omacku wprost
Z historii zwiać się chce
Do Europy tysiąc wiorst
A drogi ciągle złe
Późno już wcześnie zbyt
I tak godziny tej nie zna nikt
Cienie drżą, duchy śpią
Na łąkach w siwej mgle
Gdzieś konie rżą
Obcy tu, obcy tam
Pełni wrażeń, dat i miejsc
Które nic nie dają nam
Zbędni tam, zbędni tu
Wszędzie, czyli nigdzie wciąż
Po pętlach dróg toczymy się
Ze snu do snu
Jedziemy, diabli wiedzą skąd
I dokąd, czort to wie



Авторы: Andrzej Mogielnicki, Robert Janson


Maryla Rodowicz - Przed zakrętem
Альбом Przed zakrętem




Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.