Текст песни




Stoimy nad przepaścią, która
Jeszcze niedawno oddzielała nas
Włosy na baczność, cierpnie skóra
A nam się zdaje, ciągle mamy czas
Balansujemy na krawędzi
Przenosząc ciężar z palców stóp do pięt
Żadne z nas nie wie, co tam będzie
Biorę ostatni, ten przed skokiem wdech
I skoczyć chcę naprawdę, chociaż boję się
Ale uwodzi mnie nieznane i głębia przyzywa głębię
Woła: leć
Słońce liże łby ulicznych słupów
W świetle tańczy każdy miasta muskuł
Ty masz dla mnie uśmiech jubilera
A ja szukam drogocennych kruszców
Nigdy siebie takiej nie widziałam
Zeskrobane wszystkie ostre łuski
Odwołuję każde chłodne słowo
Dziki mięsień się wyrywa z bluzki
I skoczyć chcę naprawdę, chociaż boję się
Ale uwodzi mnie nieznane i głębia przyzywa głębię
Woła: leć



Авторы: Sarapata Mateusz Stanislaw, Sarapata Michal Wladyslaw, Kosakowska Marta


Marika feat. SARAPATA - Cykl
Альбом Cykl
дата релиза
13-04-2023

1   Baldachimy
2   Baldachimy (Szatt Rmx)
3   Patataj
4   Jesteś
5   Jak na moje oko
6   Euforia
7   Kręci
8   Brokat
9   Kurtyny
10   Leć
11   Mordy




Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.
Загрузка
Загрузка