Текст песни




No deszcz pada, a to jest prawdziwy kawałek hip hopu prosto z NWJ
Totalnie na świeżynie mordo
Aaaaaa!
Prujesz się do mnie mes tęty
Nigdy nie lubiłem mendy
Autenty jest ten typ
Te przeniesie to niestety jest pępkiuj
Na drodze przez życie się trafia na zakręty
Ty jesteś pipką jedną z nich
Jak żeś przełknął ten wers to mnie tylko nie pozwij
Nie ma rapu bez follow upu
Jedz to papu
Ta, nie ma rapu bez animozji
W sumie od czasów RRX desant
Jebać Mesa a ciebie to teraz też
Essa
I nic już nie mówię nic szeptem i nic
Już nie będzie jak przedtem mówi kapelm
Tobie wyjebało siódmą klepkę, masz brak jej, trudno
A ty Wini w rapie jesteś łakiem i byś
Chciał się podpiąć pod to rapowe gówno
To stop drimin bulwo, bo na to się nie łapiesz
Piszą mi Tede się mes pruł, a ja go jebie
Dwa cztery siedem tak jak ten zespół
Porównaj level Harvestu u nas obu, kumasz?
Ty nigdy nie wyleczysz się z kompleksów ziomuś
Zawsze musiało cię gnieść to, to teraz nieś to
Demony, przeszłość cię nie śpią
Wygląda jakby ci wybitnie nie szło
Tracisz z bazą kontakt i ty morda wiesz, wiesz to!
Co ty kirasz gadka świra w oczach obłęd
Ludzie wierzą, że żeś świeżo jedną torbę
Ja tam nie wiem, ale ludzie swoje wiedzą
Ej, odstaw to badziewie, co dla ciebie jest niedobre
Twój okręt dawno poszedł na dno
Potem odjechał ci peron jak zderzyłeś się z prawdą, że jesteś
Zwykłą ciperą, cipero i się pożegnałeś z alkopoligamię
Elo!
Podpruwa do mnie się mes typ ten
Parówa kuma, że to jedyne co podbuja cyfrę
I tak finalnie to nie styknie skumaj typie
Ta, bawimy się na twojej stypie typie
Dawno za sobą swój peak masz
Mogę cię chrup jak pikle albo chlup do kibla
Rap to słowa, zahamowań w nim ni gra
Adolfs hitla bo osiem osiem ten bit ma
Ludzie nie wiedzą kim jest ten typ
Mówią osiem następny mi tu bez klępy, polowań sezon rozpoczęty
A wszystkie dupy to wiedzą, że jesteś pierdolnięty
Na dłuższą metę nic nie wyrwiesz, bo trudno
Znaleźć kobietę, kiedy się taki świr jest
Nie jest stabilnie i zaburzenia silne
A do tego to na przemian cieplej i zimniej
Obserwacje nic poza tym, jestem nicponiaty nie
Wyciągam nic z prywaty, bo nic o tobie nie wiem ej
Ty prawda taka, że całe życie żeśmy koło ptaka latał
O!
Nie jesteś ziomo nikim ważnym
Jesteś jak każdy
Nie jesteś żadną ikoną tej branży
Każdy kojarzy ciebie w obsranych portkach
Kiedyś to wrzucał jeden znany portal
Więc morda dalej poużalaj się nad sobą
Weź się popłać
Wszystko to jest no bo baba ciebie w dupę kopła
Narcystyczna osobowość, wymienione zamki
Jeszcze trochę z prochem ziomek i zabiorą klamki
Dobra się zamknij na mój temat ty pietyzm
Z tym pogódź się ty niestety nie słuchają cię cipety już
Gadasz step zety na wywiadach jak jedyn
Banknot zawinięty na parapety posypany kurz
Ta!
Na razie



Авторы: Jacek Graniecki, Jakub Kowalski



Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.
Загрузка
Загрузка