Текст песни
Ej,
yo,
powracam
w
ramach
akcji
diss
pizdki
challenge
A
to
jest
prosty
rap
dla
prostych
ludzi
– "88
LAJEN"
Sugerowałem
ci,
żebyś
się
w
to
się
nie
pchał
(W
to
się
nie
pchał)
Ty
jednak
na
siłę
się
wciskasz
w
to
Wychodzi
z
ciebie
ta
śliska
kurewka
To
teraz
sobie
tobą
przepcham
klop
Nie
pamiętam,
mogło
być
tak
z
Sokołem
Jeżeli
– to
trudno,
to
już
piętnaście
lat
Pamiętam
za
to,
jak
mówiłeś
o
Peji
Że
to
zjebany
człowiek
i
totalny
łak
Na
pierwszy
ogień
weźmy
sobie
ćpanie
Tak,
ćpałem
baranie,
nawet
mam
o
tym
rap
Paradoksalnie
nawet
z
Mesem
mam
o
tym,
lecz
Opuściłem
ćpanie
wstecz
parę
lat
I
nie
musiałеm
iść
z
tym
na
terapię
Bo
potrafię
radzić
sobie
ze
sobą
sam
(zе
sobą
sam)
Spojrzałem
w
lustro,
stanąłem
w
prawdzie
I
właśnie
wtedy
przestałem
ćpać
Teraz
od
"wtedy"
to
parę
lat
jest
Jak
się
człowiek
ogarnie,
to
łatwiej
jest
żyć
Jak
dla
mnie
– totalnie
mam
prawo
o
tym
mówić
Czytam
to
z
ludzi,
bo
sam
byłem
w
tym
(Byłem
w
tym)
Wiem,
że
to
budzić
może
w
tobie
nieufność
Trudno,
spoko,
chcesz
– zrobimy
testy
Jak
wyjdzie,
że
nie
ćpam
koko,
wywłoko
To
wtedy
płacisz
mi
sto
tysięcy
Kolejne
kwestie
to
kwestie
ulicy
Wiesz
doskonale,
że
ja
z
niej
nie
jestem
A
ten
kawałek,
co
go
cytowałeś
dzbanie
To
chodzi
o
recenzję
i
Molestę
Wisiała
w
ramie
na
ścianie
latami
Jak
jeszcze
mieszkałem
u
mommy
i
daddy
Nie
wiem
kanalio,
czy
żeś
z
nami
tam
nie
był
To
tam,
gdzie
kiedyś
ci
to
radio
buchnęli
Nie
pamiętam,
o
co
było
kaman
Był
props
dla
Kalibra,
a
o
Moleście
nic
Nasza
płyta
była
wtedy
nagrywana
I
stąd
właśnie
musi
to
w
tym
tekście
być
(WFD)
Kolejna
sprawa,
co
budzi
emocje
To
cała
historia
ze
sprzedaniem
na
psach
Może,
baranie,
wskaż,
kogo
sprzedałem
Co
za
to
dostałem,
lub
co
z
tego
mam
Łbie
zakuty,
ja
normalnie
mam
sprawę
Mam
z
tego
zarzuty,
a
konkretnie
dwa
Pomówienie
na
pół
kilo
handel
I
drugi
za
to,
że
posiadałem
stuff
I
zapierdalam
normalnie
na
wokandę
Ty
nie
wiesz
nawet,
z
kim
zbijam
pięć
tam
Nie
mam
pojęcia,
jaki
wyrok
zapadnie,
trochę
się
martwię
Jest
mi
łatwiej,
bo
nie
ćpam
Z
tego
wywinął
się
twój
koleżka
Ja
się
nie
mieszam
– to
nie
mój
świat
jest
Niestety,
jest
on
tak
ułożony
Że
jeden
jest
oskarżony,
a
drugi
świadkiem
Nim
padnie
wyrok,
to
jestem
niewinny
Tym
bardziej
nie
mogę
mówić
nic
To
rada
dla
mnie
od
mojej
papugi
Po
prostu
tak
musi
być
– milcz
I
na
tablicę
temat:
rodzice
Zrobiłeś
research
jak
pod
swój
wywiad
Sędzia,
adwokat
– zawody
prawnicze
Ale
to
nie
moi
rodzice,
chyba
Co
jeszcze
było?
A,
dobra,
wiem:
Słowik
Malika
pomysł
i
numer,
i
klip
Numer
Malika
masz
– możesz
zadzwonić
Z
całym
tym
swoim
oburzonym
"chlip
chlip"
Chrum
chrum,
prosiaczku
To
wiesz,
ja
słuchałem
tylko
raz,
to
tyle,
co
zapamiętałem
Spoko,
to
teraz
o
tobie
będzie,
loco
Ty
nawet
nie-miernoto
w
kategorii
rap
Z
tym
trafianiem
w
bit
i
twoją
wymową
To
jak
Pete
wyjmie
chuja,
to
se
możesz
na
nim
grać
Plujesz
na
wszystko,
co
jest
wokoło
Ślini
się
Wini
już
na
samą
myśl
Dawno
myślałem,
że
coś
nie
tak
jest
z
tobą
Kiedyś
powychodzą
rzeczy,
które
mają
wyjść
Nie
obchodzą
nic
mnie
te
sprawy
A
ty
w
swoją
misję
to
uwierzyłeś
zbytnio
Jak
już
sprowadziłeś
się
do
Warszawy
To
ucz
się,
lamusie
– tak
tu
się
robi
hip-hop
Nie
muszę
użyć
tych
wszystkich
inwektyw
Pedałów,
kurew,
tych
cweli
i
pizd
Bo
każdy
wie,
że
jesteś
za
cienki
Po
co
ja
w
ogóle
robię
o
tobie
diss?
Na
koszulce
masz
z
potu
zacieki
Zrób
jakiś
checking,
bo
wyglądasz
jak
żul
Kurwa,
że
tobie
nie
wstyd
tak
przed
kimś
Prysznic
z
kropelki,
100%
perfum
O,
uh,
już
czuję
ten
smród
Trudno,
cóż,
po
mnie
teraz
już
nic
tu
A,
w
sumie
tylko
jeszcze
jedno
(Jeszcze
jedno)
Serdecznie
się
pierdol,
Winicjusz
1 TEGO TYPU MESS
2 64 LAJNY
3 BONAPARTE
4 88 LAJEN
5 O 5 ZA DUŻO
6 DEDLAJNY
7 WYROCZNIE
8 SZFARNY WRZESIEŃ
9 IJO IJO INTRO
10 DRIMLAJNY
11 69 REMIX
12 MANDACIK DLA MESA
Внимание! Не стесняйтесь оставлять отзывы.